Najbliższe spotkanie!

    Poniedziałek, godzina 20:00, harcówka przy ul. Jana Pawła II 26 (w piwnicy DS2)

Wigilia 2010

Pomimo leżącego wszędzie śniegu i trzaskającego mrozu, Skippole jak co roku o dwudziestej,zebrali się na wspólnej Wigilii, by razem obchodzić te najbardziej rodzinne ze świąt. Odświętnie udekorowana, przytulna sala w Hufcu-Jeżyce przyjęła zmarzniętych Akademików i gości, a solidny stół z trudem dźwignął pyszności przynoszone w ramach tradycyjnej „zrzuty”. Mnóstwo uścisków, powitań, radosnego śmiechu i kolęd wypełniło pomieszczenie. Taka mieszanka w tym radosnym okresie działa zawsze szybko i skutecznie, jeśli chodzi o poprawę nastroju. W ten dzień nikt nie powinien się smucić. Dziewczyny uwijały się w kuchni jak mróweczki, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. Wreszcie, gdy zebraliśmy się wszyscy, rozpoczęliśmy Wigilię. Składając sobie życzenia i dzieląc się świeżym chlebem zamiast opłatka, przekazywaliśmy sobie dobre uczucia, emocje i myśli, by mieć siłę na cały nadchodzący rok. Potem. wysłuchaliśmy „wigilijnej bajki”, śpiewaliśmy kolędy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy. W końcu znaleźliśmy na to czas. Nadeszła również chwila wyczekiwana przez wszystkich Skippoli. Rozdawanie prezentów. W roli Świętego Mikołaja wystąpił Przewodniczący Kręgu, a w ramach współpracy międzyludzkiej Śnieżynką Wspomagającą została Ayu. W tym roku motywem przewodnim przygotowanych prezentów były rozmaicie pojęte paski. Akademicy wykazali się w tej materii ogromną wyobraźnią, więc radość z podarków była wielka i szczera. Pomimo usilnych próśb Zastępczyni Przewodniczącego, w repertuarze nie znalazły się popularne „christmas songs”, w związku z czym kolędowaliśmy po polsku ile sił w płucach.

Mniej więcej w okolicach godziny dwudziestej trzeciej dopadło nas zmęczenie i powoli rozchodziliśmy się, przesyłając sobie na pożegnanie ponownie życzenia radości, szczęścia, zdrowia, miłości, mając nadzieję, że spełnią się zarówno innym jak i nam.