Najbliższe spotkanie!

    Poniedziałek, godzina 20:00, harcówka przy ul. Jana Pawła II 26 (w piwnicy DS2)

Zbiórka piracka

W życiu SKIPPu zdarzają się takie dni , kiedy harcówka zamienia się w różne, ciekawe miejsca. Tym razem znaleźliśmy się w portach i na statkach pirackich.
Tak! To była prawdziwie piracka zbiórka. Rozpoczęliśmy ją śpiewająco, no bo przecież cóż to za piraci bez Morskich Opowieści?

Po tym muzykalnym rozpoczęciu, ochoczo zabraliśmy się do pracy. Podzieliliśmy się na grupy. Żeby jednak nie był o za łatwo, żeby się podzielić dostaliśmy od naszego kapitana różnej długości sznurki z pętołkami, a my musieliśmy znaleźć osoby z taki samym sznurkiem. Gdy już udało nam się rozwikłać zagadkę sznurków rozpoczęliśmy codzienną piracką robotę.

Pierwszym zadaniem było przehandlowanie produktów do zrobienia rumu.
Następnym naszym zadaniem było załadowanie pirackiego statku towarem. SKIPPole dowiedzieli się ile plastikowych kubków zmieści się w chuście harcerskiej.

Później ćwiczyliśmy zręczność naszych łokci. To nie pomyłka, przeciągaliśmy linę łokciami.
Budowaliśmy statki niezwykle trudną, japońską metodą budowania statków – origami. Wojenne okręty przydały się podczas walk, które odbyły się na naszym SKIPPowym morzu (swoją drogą nie tak łatwo trafić papierową kulką w statek stojący na pieńku).

Gdy nie wszystkie statki udało się zatopić przyszedł czas na abordaż. Po długiej i trudnej bitwie jednej z ekip udało się zabić kapitana drugiej załogi.
W międzyczasie podśpiewywaliśmy sobie szanty, karmiliśmy papugę krakersami, a na sam koniec trzeba było podzielić się łupem. Tu trzeba było wykazać się sprytem, aby przypadkiem nikt nie poczuł się poszkodowany.

Uf…. po ciężkim dniu mogliśmy ze spokojem zaśpiewać, że „Czas stawiać żagle i z portu wyruszyć nam w rejs…”

Sławka